Napisałam je teraz na szybko więc niewykluczone, że mogą być drobne błędy. Plus zaznaczam, że to tylko STRESZCZENIE i WPROWADZENIE do historii. Narracja w drugim rodziale i dalej będzie inna, forma opowiadania też.
****
Niecały rok temu Katy wraz z piątką swoich przyjaciółek
wynajęły dom niedaleko lasu, znajdujący
się blisko college’u do którego wszystkie chciały uczęszczać. Katy
mieszkała dotychczas z rodzicami w miejscowości odległej od college’u o godzinę
jazdy samochodem. Chciała iść na ten uniwersytet, bo był po prostu najlepszy.
Pewnego
dnia, gdy dziewczyny oglądały telewizję, jedna z przyjaciółek Katy, Mandy
przyszła do domu wcześniej – sklep w którym zwykle robiła zakupy został
zamknięty przez sprawę mordercy, który włamał się do sąsiedniego budynku
ostatniej nocy. Zamiast oglądać jakiś gówniany show, Katy kazała przełączyć TV
na kanał informacyjny, gdzie usłyszały…
,,…-uragan zabił trzy osoby, a 15 jest zaginionych. Kolejną
informacją jest sprawa seryjnego mordercy który zabił kilka osób w Seattle. Tak
zwany zabójca ,,Go to sleep”* widziany był w kilku okolicznych rejonach, nie
wyłączając okolic przemysłowych, fabrycznych wokół lokalnej stacji benzynowej.
Policja wciąż jest w trakcie poszukiwań masowego mordercy. Radzimy dobrze
zamykać drzwi i okna na noc, na czas gdy zabójca jest na wolności.”.
Katy nie
była przerażona wiadomością, nawet jeśli owy morderca pisał na ścianach frazę
,,go to sleep”* krwią swoich ofiar. Zastanawiała się za to jakim cudem policja
wciąż go nie złapała. Wiedzą przecież nawet jak wygląda zbrodniarz.
Mimo, że
się niezbyt bała, upewniła się że drzwi i okna jej pokoju są szczelnie
zamknięte.
Następnego
poranka, przed wyjściem do szkoły musiała iść do drugiej łazienki znajdującej się
na dole przy wejściu do piwnicy, pierwsza była przez kogoś zajęta. Zauważyła po
drodze tajemniczy, lśniący przedmiot pomiędzy pudłami, którego nigdy wcześniej
nie widziała. Pudełko. Było ono małe i doskonale zabezpieczone, na szyfr. Nie
sposób było jednak ocenić co jest wewnątrz, nie było nic słychać w środku przy
potrząśnięciu, a waga nie odznaczała się żadną znajomą ciężkością. Odłożyła
pudełko na miejsce i poszła do kuchni, gdzie Rayne przygotowała już wszystkim
śniadanie.
W szkole
Katy trafiła na Ruri i Kaitlynn, dwie dziwkarskie laski które robią wszystko co
chcą. Plotkowały akurat o mordercy z mediów, który według nich musiał ,,mieć
niezłe mięśnie i być naprawdę silny skoro zabija tyle osób i włamuje się do
domów”. Kretynki. co jest z nimi nie tak?! – myślała Katy. Facet jest mordercą,
a one się nim podniecają.
Po powrocie
do domu, główna bohaterka spytała dziewczyny o małe metalowe pudełko z piwnicy.
Okazało się należeć do Loli. Jej ojciec, szef firmy kazał jej ukryć coś
dotyczącego jego pracy, coś ważnego. Lola nie wiedziała jednak co to dokładnie
jest.
Oglądając
telewizję znowu trafiły na informację dotyczącą zabójcy:
,,Najświeższe informacje: dzisiejszej nocy zostało
popełnione przez zabójcę ,,go to sleep”
kolejne morderstwo. Ofiarą jest siedemnastoletnia dziewczyna, a także
trzej policjanci. Stan zabitych jest podobny do tych jakie miały poprzednie
ofiary mordercy. Młodą kobietę zabił zanim został znaleziony przez policję.
Kiedy oficerowie pobiegli za nim do lasu, także zostali zamordowani.
*Szef policji mówi:*
>> Jestem pewny, że każdy z nas tak samo jest zmartwiony
śmiercią naszych policjantów, który ryzykowali życie by położyć kres tym
okropnym zabójstwom. Nikt nie wie co dokładnie stało się w tym lesie, ale mamy
pewne podejrzenia, że zabójca prawdopodobnie nie działa sam. Radzę każdej
osobie zamykać dokładnie okna i drzwi dopóki nie znajdziemy tego mordercy, a
sprawiedliwość zwycięży<<
Szef policji powiedział także, że..”
Dziewczyny
wyłączyły telewizor urywając w pół-zdaniu prezenterce. Rozmawiały o tym jak
okropne są zabójstwa, po czym poszły szykować się do snu. Sandy i Lola postanowiły jednak wyjść na miasto, na imprezę do klubu. Katy wraz z pozostałymi dwoma przyjaciółkami pożegnała się z nimi i udały się do swoich pokoi.
Katy jak zwykle sprawdziła czy okna są dobrze zamknięte , a kilka chwil po położeniu się do łóżka, zasnęła.
*,,Go To Sleep" - nie chciałam tłumaczyć tej frazy na polski, bo to słynne powiedzenie Jeffa i najlepiej brzmi w oryginale, cytat jest cytatem.
-----------------
Jeszcze raz mówię żeby się nie zrażać językiem i formą, bo to tylko streszczenie rodziału :D Rodział pierwszy jest trochę nudny, dlatego nie chciało mi sie tłumaczyć całości.
Przetłumaczę to jednak kiedyś żeby opowiadanie było kompletne, teraz skupiam się na perełce jaką jest rodział drugi.
~~Stay Awesome.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz